Info

Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2014, Maj1 - 0
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2013, Lipiec2 - 0
- 2013, Maj7 - 0
- 2013, Kwiecień3 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Styczeń1 - 2
- 2012, Październik3 - 0
- 2012, Wrzesień1 - 0
- 2012, Sierpień11 - 0
- 2012, Lipiec2 - 0
- 2012, Czerwiec2 - 0
- 2012, Maj5 - 0
- 2012, Kwiecień3 - 0
- 2012, Marzec1 - 0
- 2011, Listopad2 - 1
- 2011, Sierpień3 - 0
- 2011, Lipiec9 - 0
- 2011, Czerwiec2 - 0
- 2011, Maj2 - 0
- 2011, Kwiecień2 - 0
- 2011, Marzec2 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- 2010, Październik2 - 0
- 2010, Wrzesień3 - 3
- 2010, Sierpień2 - 2
- 2010, Lipiec3 - 1
- 2010, Czerwiec2 - 2
- 2010, Kwiecień4 - 0
- 2010, Styczeń1 - 5
- 2009, Grudzień1 - 3
- 2009, Listopad1 - 0
- 2009, Wrzesień1 - 1
- 2009, Sierpień1 - 1
- 2009, Lipiec2 - 0
- DST 19.14km
- Teren 1.50km
- Czas 01:15
- VAVG 15.31km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Scott Aspect 50
- Aktywność Jazda na rowerze
Dwurodzinnie
Sobota, 11 sierpnia 2012 · dodano: 07.10.2012 | Komentarze 0
Dziś wspólnie z rodziną Nowaków wybraliśmy się nad zalew, wiało i ciepło nie było ale dzieciakom aby nie rozniosły domu trzeba czas organizować. Jazda tam bez przygód. Na miejscu ulewa, chowamy się pod drzewa iglaste jakby miało to nam cokolwiek pomóc. Nie pomogło, ale po deszczu wyszło piękne zachodzące słońce, co prawda nie grzało ale pięknie świeciło.
Kategoria Rodzinnie